IDEA OF THE DAY - www.ideaoftheday.pl

content

WARTO CZASEM PRZEKRACZAĆ GRANICE! DEADPOOL JE WSZYSTKIE PRZEKROCZYŁ...

sierpień 26, 2016

W dobie dyskusji o poprawności politycznej, a co za tym idzie co wolno, czego nie wolno prezentować w ramach kampanii, pojawia się pytanie: czy nie warto czasem wyjść poza utarte schematy i zaserwować odbiorcom coś „mocniejszego”? Czy czasem trzymana w ryzach wulgarność nie da nam lepszych wyników? Przypadek filmu „Deadpool” pokazuje, że warto czasami przekraczać granice.

Social Media pozwalają na więcej.

Cała kampania reklamowa filmu „Deadpool” poza tradycyjnymi spotami czy plakatami skupiła się głównie na wykorzystaniu social mediów takich jak Twitter, Instagram oraz Facebook. Dało to nieograniczone możliwości pod kątem tworzenia contentu, ale również jego dystrybucji. Pierwszym sprytnym zabiegiem było wykreowanie postaci głównego bohatera filmu na celebrytę (wszak na kartach komiksów Deadpool łamał zasadę czwartej ściany – wiedział, że jest postacią z powieści graficznych i często zwracał się do czytelnika). W związku z tym w ramach promocji aktor Ryan Reynolds stał się granym przez siebie „antybohaterem” i kontaktował się z odbiorcami w często niewybredny sposób, komentując to, co się aktualnie działo, mocno żartując z konkurencji. Przykładem tego może być zdjęcie z oficjalnej prezentacji kostiumu (który z jednej strony był nawiązaniem do słynnego zdjęcia Burta Reynoldsa z sesji dla Cosmopolitan z 1972 oraz z drugiej parafrazą słynnego tekstu z serii komiksów o Spidermanie – „Z wielką mocą idzie wielka nieodpowiedzialność”) czy wpis z życzeniami z okazji Międzynarodowego Dnia Matki z niewybrednym podpisem „A motherf***** since 1991” i odpowiednimi hashtagami.


źródło: https://twitter.com/vancityreynolds


źródło: https://twitter.com/vancityreynolds

Przedstawiamy idealny film na Walentynki…

                Paradoksalnie najbardziej odważnym pomysłem było przedstawienie „Deadpoola” tak, jak standardowego filmu romantycznego, idealnego na Walentynki… Wszyscy, którzy wiedzieli, że „Deadpool” jest czarną komedią, wypełnioną przemocą, akcją i wulgaryzmami, zobaczyli nagle zaproszenie na romans, w którym zakochana para walczy z przeciwnościami losu. Dzięki temu produkcja faktycznie wydawała się być idealnym wyborem na Walentynki. To było tak absurdalne, że wygenerowało wiele share’ów i rozniosło się viralowo w Internecie. Efektem tych wszystkich zabiegów było pobicie rekordu otwarcia dla filmu z najwyższą kategorią wiekową, a mianowicie ponad 132 mln $ w samym USA, przy budżecie produkcji na poziomie 58 mln $.

Deadpool i odpowiedzialność społeczna..?

                Dużą niespodzianką było też wykorzystanie „Deadpoola” do edukacji w obszarze profilaktyki i wczesnego wykrywania raka. Komedia akcji i profilaktyka nowotorowa? To, co tu się zadziałało to właśnie kontrast między tymi obszarami. Główny bohater w swoim stylu zachęcał mężczyzn w filmiku instruktażowym do dotykania się tak, by odkryć wczesne objawy raka jąder, który często pojawia się u mężczyzn w wieku 15-35 lat.

                A skoro „Deadpool” to idealny film na Walentynki…  W drugim filmiku zachęcał również w typowy dla siebie sposób kobiety do systematycznego badania piersi.

Content drogą do sukcesu.

                Przykład filmu „Deadpool”, pokazuje, że kampania oparta na dobrym i mocno przemyślanym contencie może przynieść ogromny sukces. Spójrzmy na liczby: w przypadku Facebooka kampania przełożyła się na ponad 6,5 mln fanów, Instagram i Twitter to odpowiednio 1,2 mln oraz 543 tys. obserwujących. Zazwyczaj żywotność filmu kończy się niedługo po jego premierze, emocje i tzw. „hype” opadają, gdy przychodzą nowe obrazy. Tymczasem do tej pory odbywa się ponad 68 tys. dyskusji tygodniowo dotyczących „Deadpool’a”. Dla przykładu inny tegoroczny obraz, „Batman vs Superman: Świt Sprawiedliwości”,  którego premiera odbyła się 1,5 miesiąca później, generuje ich ok. 27 tys.

                Znaczna część contentu na stałe wbiła się w świadomość ludzi i stała się częstym elementem  memów w internecie. Ta kampania dodała odwagi innym marketerom to komunikowania się w bardziej dopasowanym do współczesnych odbiorców języku. Najświeższym tego przykładem jest kampania „Legionu Samobójców”, która dzięki nietypowemu i momentami odważnemu contentowi pobiła rekord dyskusji w social mediach (w swoim kulminacyjnym momencie ponad 1,3 mln konwersacji tygodniowo - badanie TickerTags). Zatem nie bójmy się być odważni, przede wszystkim taki język ma szansę się przebić w Internecie…

 

 

 

 
 

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA